Początek
Jestem mamą czwórki fajnych chociaż głośnych dzieciaków. Chciałabym opisać nasze zwykłe codzienne życie w rodzinie wielodzietnej i patchworkowej :)
Na początek przedstawię naszą rodzinkę. Ja mam na imię Marta, najstarsza córka to Weronika potem syn Patryk, kolejna córka Wiktoria a na końcu Krzyś :) Oczywiście jest też głowa rodziny czyli Artur. Oczywiście nie zabrakło również zwierząt - mamy trzy koty Kleksa, Brutusa i Plamkę :)
Z Arturem tworzymy rodzinę od 5 lat. Kiedy się poznaliśmy byłam sama z trójką dzieci i nie miałam nadziei ani chęci na budowanie nowego związku. Byłam cała dla dzieci i tylko one się liczyły. To był trudny czas. Mimo wielu trudności jakie mieliśmy przetrwaliśmy i na początku tego roku urodził się Krzyś.
Jesteśmy szczęśliwi chociaż w naszym domu pojęcie ciszy i spokoju to słowa obce i nieznane domownikom :)
Ale mimo wszystko nie dam sobie wmówić że macierzyństwo czy rodzicielstwo to sama słodycz. To praca chyba trudniejsza od kopania rowów! I bywają chwile kiedy mam olbrzymią ochotę uciec gdzieś daleko i wrócić jak towarzystwo będzie w łóżkach. Bardzo często odkrywam w moich dzieciach dwie naprzemienne choroby: niedosłuch lub niedorozwój. Bo dzieciaki nie słyszą o co je proszę albo udają że nie rozumieją. Mnie wtedy ręce opadają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz